Dark social to kanały i interakcje, których nie da się wprost zmierzyć. Przykłady: przesyłanie treści przez wiadomości prywatne, komentarze w zamkniętych grupach, rozmowy ze znajomymi czy inne rekomendacje i polecenia. Reklamodawcy powinni uwzględniać te źródła wpływu w strategii, mimo że nie pojawią się w raportach Google Analytics.
To, że klient nie kliknął w reklamę, nie znaczy, że jej nie widział. Mógł obejrzeć ją kilka razy, zapamiętać markę, potem dostać link od znajomego, a na końcu wpisać nazwę Twojej firmy w Google i przyjść „z wyszukiwarki”. Ale to nie znaczy, że SEO zrobiło robotę — zrobił ją cały ekosystem, którego nie zmierzysz narzędziami analitycznymi. To właśnie jest dark social: wpływ, którego nie widać, ale który działa.
Twoi klienci:
- Oglądają wideo z osiedla, ale nie lajkują ani nie komentują.
- Wysyłają screena Twojej strony rodzinie na WhatsAppie.
- Czytają opinie o Twojej firmie, ale nie zostawiają śladu.
- Trafiają do Ciebie, bo „kolega mi podesłał, ale nie pamiętam skąd.”
To się dzieje poza Google Analytics.
Ale to właśnie tam dojrzewają do decyzji.